Weź 1/3 kostki masła - roztop, zdejmij z ognia. Dolej natychmiast do gorącego masła 1 szklankę zimnego mleka - wtedy całość będzie odpowiednia do dodania pół kostki drożdży i pół szklanki cukru – całość rozmieszaj dobrze w garnuszku, po czym dodaj jajko całe i znów wymieszaj dodaj 3,5 - 4 szklanek mąki, aż będzie odchodzić od świderków miksera (można też ubabrać się ręcznie, jak ktoś lubi) dolej rum - 1 chlust i oczywiście wymieszaj. Daj mu podrosnąć w garnku. Kiedy się podwoi wyłóż na pokrytą papierem prostokątną szeroką blaszkę, rozgnieć tak, by pokryło dno. Układaj na nim połówki śliwek - zaczynam zawsze od środka blaszki - układam rządek wzdłuż krótszego boku blaszki i dokładam po jednym rządku po prawej od niego i po lewej - ciasto dzięki temu równomiernie rozgniata się po całej blaszce. Na koniec robię kruszonkę - na oko niestety, ale prosto - ok. pół szklanki mąki, 1/4 szklanki cukru i łyżkę-dwie miękkiego masła. Cynamon koniecznie - tyle ile lubisz, ja lubię sporo, co najmn...
czyli zapiski w drodze z żołądka do serca