Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipca 22, 2013

ogórkowa z ptysiem

Weź rosół, dołóż wody spod ukiszonych na amen byłych małosolnych ogórków do smaku, zetrzyj na tarce parę ogórków i dołóż do wywaru, wlej śmietanę, dobrze rozmieszaj i zagotuj całość. Dodać można pieprz, moje ogórki mają dużo kopru, wiec nie dodawałam, ale jak ogórki tego wymagają, daj im kopru :) Podaję z groszkiem ptysiowym, lubię ten kontrast – kwaśna zupa, mdły ptyś :)

wiśnia w kompot

Weź wiśnie, piękne, jędrne, błyszczące, umyj, powkładaj do wyparzonych słoiczków, tak by zajęły 4/5 każdego. Wsyp do każdego słoika cukier, ja to robię na oko, jakoś od dziecka umiem podzielić wszystko na tyle równych części ile trzeba, sama nie wiem czemu – ja daję 1 kg na 3 kg owoców, lub ugotuj zalewę w tej właśnie proporcji. Cukier zalej wrzątkiem lub zalewą , do szyjki słoika, zakręć i pasteryzuj 20 min półlitrowe słoiki, litrowe 25 min. Dokręć, odwróć do góry nogami i poczekaj, aż ostygną.

drzemiąca morela

Weź trzy kilo moreli, umyj, wypustków, pokrój w paski. włóż do garnka, podlej wodą, gotuj na dużym ogniu aż się rozpadnie dobrze mieszając (lubi się przypalić). Kiedy część utworzy sos owocowy, dodaj utłuczone goździki do smaku oraz trzy opakowania żelfixu oraz odpowiednią ilość cukru – ja używam żelfixu 2:1, czyli dałam 1,5 kg cukru. Teraz wystarczy tylko zagotować wciąż dobrze mieszając i przełożyć do wyparzonych słoiczków. Jeśli zakręcisz od razu, wystarczy obrócić do góry nogami i poczekać aż całkiem ostygną. Jeśli guzdrzesz się z nakładaniem, pasteryzuj 10 min małe słoiczki.

karczek w papryce

Weź karczek, pokrój w grube plastry, posól, posyp dużą ilością papryki słodkiej i kminku – najlepiej mielonego, ale może być utłuczony w moździerzu. W żeliwnym garnku podsmaż na złoto pokrojoną w plastry całą cebulę i posiekany czosnek – kilka ząbków. Obsmaż na tym samym tłuszczu plastry mięsa. Zalej całość winem, najlepiej czerwonym, wytrawnym – tak by wszystko było dobrze nim pokryte, dołóż parę liści bazylii. Duś przez 20 min, dodaj paprykę czerwoną pociętą w paski, duś jeszcze 20 min, aż mięso będzie miękkie. Dopraw solą, pieprzem, chili.  A teraz drugie życie potrawy: zostało mi za mało mięsa, by obdzielić moją głodną rodzinę w następnym dniu, więc dołożyłam do paprykarza bobu łuskanego oraz gnocchi, wszystko zagotowałam i podałam jako danie jednogarnkowe. Zyskało gęstość i bób w tej formie smakował nawet Dawidowi :)