Weź 100 g płatków róży cukrowej, spróbuj jeden surowy. Jeśli ma goryczkowatą białą część, musisz ją wyciąć nożyczkami, jeśli nie - hurra! robisz konfiturę łatwo. Weź pół litra wody, zagotuj, wrzuć płątki na chwilę - od razu stracą kolor :( Doprowadź do wrzenia, odstaw. Wyłów płatki na talerzyk, a do wody dodaj 150 g cukru, wymieszaj, zagotuj i zmniejsz płomień, włóż płatki, zamieszaj i pozwól aby syrop redukował się delikatnie przez godzinę. Mieszaj co jakiś czas. Odstaw po godzinie i pozwól mu ostygnąć. Następnie zagotuj krótko jeszcze raz, ostaw i dodaj sok z połowy cytryny. Hurra! kolor pojawił sie w całej krasie! Zamieszaj i przełóż płatki do wyparzonych, malutkich słoiczków (całe trzy z tej ilości kwiatków...), zalej je syropem. Zakręć i pasteryzuj 20 min. Odwróć do góry dnem i poczekaj, aż ostygną. Schowaj, by nie wyjeść przedwcześnie :)
Weź cztery jajka i wbij całe do miski, dodaj szczyptę soli i szklankę cukru i łyżkę cukru wanilinowego. Całość ubij mikserem na najwyższych obrotach na jasną i puszystą masę. 1,5 szklanki mąki przesiej przez sitko z 2 łyżeczkami proszku do pieczenia i dodawaj po łyżce do masy wciąż mieszając do połączenia całości. Do rondelka wlej szklankę mleka i wrzuć pokrojoną na mniejsze kawałki 1/3 kostki masła, podgrzewaj aż się roztopi. Gorące wlej do ciasta – zobaczysz, jak zwiększy swą objętość. Tak przygotowane ciasto wylej to formy wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną. Piecz w temp. 180 °C, w funkcji góra-dół ok. 40 min.
