Weź wiaderko ogórków gruntowych, kilka główek czosnku (na słoik litrowy daję trzy-cztery ząbki), kilka kawałków chrzanu (na słoik daję dwa-trzy kawałki długości 3 cm), sporo kopru (na słoik daję trzy baldachy), liście porzeczki, wiśni, dębu, jak nie masz, trudno - dają dodatkowe smaki i twardość ogórkom. Ugotuj solankę: proporcje 1 łyżka z niewielkim kopczykiem na litr wody. W wyparzonych słoikach ciasno poupychaj: koper na dnie, ząbek-dwa na dno, ogórki w pionie na wcisk, pomiędzy nimi chrzan, na wierzch czosnek oraz koper. Liście na dno i gdzie się da. Zalej gorącą solanką (tak robi moja Macocha - Dana, absolutna mistrzyni w kiszeniu ogórków!), albo zimną (niektórzy tak robią, ale Dana nie lubi czekać :) Zakręć słoiki postaw na tacy, zlewie, ponieważ trochę solanki może uciec pod zakrętkami w trakcie kiszenia. Tak wyglądają słoiki "na świeżo"
Pozwól popracować bakteriom trzy-cztery dni. Tak wyglądają po tym czasie:
Kiedy zmienią kolor całkowicie, dokręć i przełóż do zimnego miejsca, aby wstrzymać proces kiszenia, ale nie zabić bakterii.
Pozwól popracować bakteriom trzy-cztery dni. Tak wyglądają po tym czasie:
Kiedy zmienią kolor całkowicie, dokręć i przełóż do zimnego miejsca, aby wstrzymać proces kiszenia, ale nie zabić bakterii.

