Przejdź do głównej zawartości

naleśniory


Co mam zrobić na obiad? Jak to co, mama - naleśniory!
Początki były trudne, bo oparte na próbach i częstszych od nich błędach podczas realizowania przepisu z „Kuchni polskiej” w połowie lat osiemdziesiątych zeszłego stulecia. Bo ja też jako dziecko lubiłam naleśniory. Pasjami. Postanowiłam zatem odciąć się od dostaw zewnętrznych i uwierzyłam, że produkcja naleśników jest rzeczą banalną.
Po kilku masakrach kulinarnych umiałam upiec kilkanaście ładnych sztuk z podrzutem, bez spalenia kuchni, 80% ciasta i fartucha Mamy. Uparta byłam od dziecka. I opłaciło się już w akademiku, kiedy byłam zatrudniana przy patelni na wieczorkach składkowych, gdzie królował kisiel wielosmakowy oraz naleśniki ze wszystkim, dostawałam podwójną przysługującą porcję. Dzięki tej diecie i przywiązaniu do naleśników mojego przyszłego Męża udało się wyprodukować dodatkowo Dawida. Umiejętności w podrzucaniu naleśników wykorzystywałam dalej w celu zaprowiantowania rosnącego brzdąca.  A potem drugiego, Weroniczki. Wszystko dzięki naleśnikom.
Jeśli chcesz, spróbuj. 

Weź dwie szklanki mąki pszennej, ale możesz też zastąpić pół szklanki otrębami, mąką z pełnego przemiału itp., wsyp do garnka. Dolej jedną do półtora szklanki wody gazowanej (polecam Muszyniankę, w końcu sama jestem Muszynianką i tam też nauczyłam się piec naleśniki), jedną szklankę tłustego mleka, dosyp łyżeczkę soli, torebkę cukru z naturalną wanilią, wbij dwa jajka, dodaj łyżeczkę cynamonu. Wszystko dobrze wymieszaj – ja używam rózgi do ubijania piany z białek, takiej z drucików. Poczekaj kilka minut, rozgrzej patelnię, daj na nią odrobinę oleju, rozlej sprawnym ruchem po całej patelni. To samo zrób z ok. chochelką ciasta. Smaż po jednej stronie, aż ciasto zechce przesuwać się po patelni – wystarczy potrząsnąć patelnią do przodu-do tyłu. Spróbuj podrzucić naleśnika, tak, by obrócił się w powietrzu i spadł na patelnię. Rób to nad podłogą, łatwiej posprzątać. Uda Ci się, może nie za pierwszym razem, ale uda się na pewno.
Jeśli nie chcesz tego próbować, spróbuj obrócić łopatką do smażenia. Mnie to nie wychodzi, dlatego muszę podrzucać. Zbieraj wszystkie naleśniki na odwrócony talerz, smaruj je czym chcesz: nasze ulubione są z dżemem morelowym (napiszę w lecie, jak robię), powidłami (też), dżemem wiśniowym, masą waniliową (biały serek, może być ricotta, z cukrem z naturalną wanilią), syropem klonowym, owocami i bitą śmietaną. Co kto woli! Posypać je można cukrem pudrem, polać czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej. Pychota!!!


Popularne posty z tego bloga

Ciasto mleczne zaparzane

Weź cztery jajka i wbij całe do miski, dodaj szczyptę soli i szklankę cukru i łyżkę cukru wanilinowego. Całość ubij mikserem na najwyższych obrotach na jasną i puszystą masę. 1,5 szklanki mąki przesiej przez sitko z 2 łyżeczkami proszku do pieczenia i dodawaj po łyżce do masy wciąż mieszając do połączenia całości. Do rondelka wlej szklankę mleka i wrzuć pokrojoną na mniejsze kawałki 1/3 kostki masła, podgrzewaj aż się roztopi. Gorące wlej do ciasta – zobaczysz, jak zwiększy swą objętość. Tak przygotowane ciasto wylej to formy wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną. Piecz w temp. 180 °C, w funkcji góra-dół ok. 40 min.

co zrobić z wodą i czosnkiem ze słoika ogórków kiszonych?

Weź nie wylewaj do zlewu! Taka woda może przydać się: do dokwaszania barszczu jako składnik marynaty do mięs - pasuje do ciemnego mięsa drobiowego (udka kurczaka, indyka) i wieprzowiny do przygotowania zupy - wystarczy dolać ją do rosołu z udźca indyczego lub kurczaka i mamy klarowną ogórkową! do zrobienia napoju lub chłodnika - wymieszaj ją z taką samą objętością chłodnej wody lub kefiru - taki napój/chłodnik jest ponoć zdrowy, a ja dodatkowo bardzo go lubię. Czosnek z zalewy może się też przydać - wystarczy wycisnąć go do twarogu rozrobionego ze śmietaną i stosować jako pastę do chleba.

lody śmietankowo-waniliowe

Weź dwa jajka, włóż każde z nich do wrzątku na 10 sekund, aby zniszczyć wstrętne zarazki. Oddziel żółtka od białek. Do żółtek wsyp ¼ szklanki cukru i 1 łyżkę ciepłej wody. Miksuj dotąd, aż masa stanie się biała i puszysta. Białka ubij na sztywno z ¼ szklanki cukru. Do ubitych żółtek stopniowo dodaj po łyżce pianę z białek i delikatnie mieszaj, najlepiej miotełką. Na koniec ubij 300 ml śmietany kremówki z pół łyżeczki esencji waniliowej i wymieszaj wszystko razem delikatnie. Masę przełóż do pojemnika i wstaw do zamrażarki na kilka godzin, aż do całkowitego zamrożenia. Wyjmij pojemnik z lodami na 5 minut przed podaniem tak, aby było możliwe formowanie kulek łyżką do lodów, są dość twarde :)