Przejdź do głównej zawartości

niezły pasztet

Symbolicznie, jak to w święta, zaczynam od niezłego pasztetu. Co będzie dalej?



Weź z mięsa kawałek tłuściutkiej łopatki, który zmieści się na 2/3 kartki A4, udziec indyka ze skórą podobnej wielkości, wątróbkę drobiową do pół kilo. Łopatkę i udziec włóż do gęsiarki i podlej większym chlustem wody, zapiecz szybko (45 min) w piekarniku w 200⁰C. Weź cebulę, pokrój w kostkę i usmaż na-na-na, czyli na patelni na maśle na złoto. Przełóż cebulę do mięsa i pozwól ostygnąć im całkowicie (zostaw na noc w razie czego). No to do rzeczy: mielimy (mielemy?) zimne mięso po kolei, dodając sosik, tłuszczyk, który wydzielił się przy pieczeniu, cebulkę oraz – uwaga! – usmażoną wątróbkę na-na (bez złotego). Póki jest ciepła - jest miękka, więc łatwiej wchodzi w całości do maszynki. Mieszamy wszystko razem, posypując bułką tartą, aż dostaniemy konsystencję jak na mielone  i przyprawiamy do smaku: gałką muszkatołową, imbirem, majerankiem, pieprzem, solą. Cały czas możemy próbować nie ma obaw! Na koniec, jak już trafimy w nasz smak, dajemy trzy jajka i ewentualnie dodajemy więcej bułki, żeby ujarzmić rozlewisko. Smarujemy foremki masłem i sypiemy bułką tartą obficie – mnie wyszły trzy średnie foremki z ilustracji. Można dać żurawinę, śliwkę suszoną do pasztetu przed upieczeniem, a czemu nie? Przekładać mieszaninę do foremek, ubić łapką, posypać wierzch bułką tartą i położyć na tym cienkie plasterki masła, żeby się ładnie zrumieniło. Do pieca, na godzinę w 180⁰C. Schłodzić i podawać.


Popularne posty z tego bloga

Ciasto mleczne zaparzane

Weź cztery jajka i wbij całe do miski, dodaj szczyptę soli i szklankę cukru i łyżkę cukru wanilinowego. Całość ubij mikserem na najwyższych obrotach na jasną i puszystą masę. 1,5 szklanki mąki przesiej przez sitko z 2 łyżeczkami proszku do pieczenia i dodawaj po łyżce do masy wciąż mieszając do połączenia całości. Do rondelka wlej szklankę mleka i wrzuć pokrojoną na mniejsze kawałki 1/3 kostki masła, podgrzewaj aż się roztopi. Gorące wlej do ciasta – zobaczysz, jak zwiększy swą objętość. Tak przygotowane ciasto wylej to formy wysmarowanej masłem i wysypanej kaszą manną. Piecz w temp. 180 °C, w funkcji góra-dół ok. 40 min.

co zrobić z wodą i czosnkiem ze słoika ogórków kiszonych?

Weź nie wylewaj do zlewu! Taka woda może przydać się: do dokwaszania barszczu jako składnik marynaty do mięs - pasuje do ciemnego mięsa drobiowego (udka kurczaka, indyka) i wieprzowiny do przygotowania zupy - wystarczy dolać ją do rosołu z udźca indyczego lub kurczaka i mamy klarowną ogórkową! do zrobienia napoju lub chłodnika - wymieszaj ją z taką samą objętością chłodnej wody lub kefiru - taki napój/chłodnik jest ponoć zdrowy, a ja dodatkowo bardzo go lubię. Czosnek z zalewy może się też przydać - wystarczy wycisnąć go do twarogu rozrobionego ze śmietaną i stosować jako pastę do chleba.

lody śmietankowo-waniliowe

Weź dwa jajka, włóż każde z nich do wrzątku na 10 sekund, aby zniszczyć wstrętne zarazki. Oddziel żółtka od białek. Do żółtek wsyp ¼ szklanki cukru i 1 łyżkę ciepłej wody. Miksuj dotąd, aż masa stanie się biała i puszysta. Białka ubij na sztywno z ¼ szklanki cukru. Do ubitych żółtek stopniowo dodaj po łyżce pianę z białek i delikatnie mieszaj, najlepiej miotełką. Na koniec ubij 300 ml śmietany kremówki z pół łyżeczki esencji waniliowej i wymieszaj wszystko razem delikatnie. Masę przełóż do pojemnika i wstaw do zamrażarki na kilka godzin, aż do całkowitego zamrożenia. Wyjmij pojemnik z lodami na 5 minut przed podaniem tak, aby było możliwe formowanie kulek łyżką do lodów, są dość twarde :)