Weź dwie polędwiczki wieprzowe, pokrój w plasterki. Posyp
dwiema-trzema łyżkami przyprawy gyros, dodaj odrobinę oleju i dobrze pomieszaj.
Wrzuć na rozgrzany olej (ja używam ryżowego, ma dobre parametry do pieczenia).
Obsmaż z każdej strony i wrzuć do naczynia żaroodpornego.
Nie czyść patelni,
tylko wrzuć na nią pociętą w piórka dużą czerwoną cebulę, lub dwie mniejsze.
Podsmaż trochę, dodaj pomidory pocięte w kostkę (ja używam takich z puszki,
tylko w lecie mogę je zastąpić dojrzałymi, pysznymi pomidorami z wyjętymi
pestkami. Dodaj kilkanaście czarnych oliwek, albo więcej jak lubisz. Połącz sos
na patelni i przelej do podsmażonych
polędwiczek. Pomieszaj je odrobinę z sosem. Włóż całość do piekarnika i zapiecz
przez 20 min w 200⁰C.
Podawaj z sałatą wymieszaną z pomidorami, ogórkami i
rzodkiewką w plasterkach. Ja sałatę daję na spód i na tym kolorowym gniazdku
moszczę polędwiczki, podlewając sosem wszystko.
