Tak, to przepis od babci moich dzieci – lepiej brzmi niż
teściowa, prawda? Mój wkład w przepis to twórcza korekta lenia. Postarałam się
po prostu, by ciasto robiło się samo.
Weź jabłka, co najmniej dwa kilo – szara reneta stanowczo jest najlepsza – i
obierz je, to najbardziej pracochłonna czynność. Ułatwieniem jest to, że można
obrać byle jak no i obieraczką, więc szybko. Potnij je na ósemki (ja mam
specjalny krajacz do jabłek dostaję piękne cząstki i fachowo oddzielony ogryzek, polecam
gadżet), a potem drobniej na kawałeczki nożykiem. Wrzucaj wprost do garnka.
Podlej odrobiną wody i ustaw na dość dobrze rozgrzanej płycie. Mieszać niestety
trzeba, żeby się nie przypaliło. Na pociechę – reneta rozpieka się szybciej niż
trwa przerwa reklamowa w Polsacie. Kiedy dostrzeżesz pierwsze symptomy
przechodzenia w stan płynny (na oko mieszanina ma powyżej 60⁰C, lekko paruje,
odstaw z grzania. Teraz dopiero osłódź – ja robię to próbując cały czas, to
wasza szarlotka, wy decydujecie o jej słodyczy! Wolę jak jabłka są kwaskowate,
bo kruche ciasto jest słodkie w sam raz.
Dodaję też przyprawy: cynamon – sporo,
widać na zdjęciu, goździki utłuczone w moździerzu – 3-5 sztuk. Tłucze ładnie Weronika.
Gotowe. Można
taki mus zjadać też z ryżem, sam jako
deser, można go przechowywać w słoiku na później (pasteryzacja 20 min). Ale
można też dołożyć do szarlotki, jak obiecałam.
Ciasto: weź trzy szklanki mąki pszennej (można też zrobić
mieszankę – pół szklanki otrębów do 2,5 szklanki mąki pszennej, lub spróbować
pół na pół z razową), pomieszaj z połową standardowego opakowania proszku do
pieczenia, dodaj szklankę miałkiego cukru i jedno opakowanie cukru z prawdziwą
wanilią. Teraz czas na zimne masło – 200 g, pokrojone w kostkę – wrzuć do naczynia
i wymieszaj wszystko mikserem na wysokich obrotach, aż osiągnie konsystencję
mokrego piasku. Można dać jeszcze łyżkę smalcu, ciasto robi się bardziej kruche.
Dodaj jajko, wymieszaj znów. Jeśli dalej ciasto jest suche i się nie zbryla,
dodaj drugie, raczej małe. Jeśli masz duże jaja (hmm… ) daj lepiej samo żółtko.
Wymieszaj ponownie. Gotowe! Wrzuć 2/3 kruszonki (tak wygląda ciasto) na dużą
blaszkę wyścieloną papierem, rozsyp równo. Wygnieć okruszki ręką, aż wylepią
cały spód. Wrzuć na niego rozpieczone jabłka. 1/3 kruszonki posyp wierzch
równomiernie. Piecz w nagrzanym do 160⁰C
w trybie termoobiegu lub w 180⁰C bez tego trybu przez 50 min.


